Instytut Badań Zmian Społecznych Partner portalu

Czas po epidemii to nie czas na kredyty i zakup nieruchomości

24 kwietnia Autor: Kamila Gaweł

Jak pokazuje raport przygotowany przez Instytut Badań Zmian Społecznych (Ogólnopolska Grupa Badawcza), czas po epidemii, to nie będzie czas na poważne kroki, na które zdecydowalibyśmy się wcześniej. Polacy zrezygnują z wielu zaplanowanych wcześniej podróży, dużo rzadziej będą korzystać z kredytów, a więcej będą oszczędzać. Także plany o zakupie nieruchomości przesuną się w czasie. Najważniejsze będzie zadbanie o własne bezpieczeństwo, gdy państwo nie jest w stanie nam go zagwarantować.

Ponad ⅘ Polaków po epidemii zamierza oszczędzać

Według danych IBZS, 83% respondentów po epidemii zamierza więcej oszczędzać niż korzystać z kredytów, z czego niemal 20% deklaruje, że nie planowało tego kroku wcześniej. Najchętniej oszczędzać będą osoby w wieku 70 lat i więcej – 90,2% z nich deklaruje, że ma takie plany.

Kto będzie oszczędzał po epidemii?

18-29 lat
30-39 lat
40-49 lat
50-59 lat
60-69 lat
powyżej 70 lat

Czas po epidemii nie będzie najlepszym okresem dla usług kredytowych. Blisko 17% Polaków ma w planach wziąć kredyt, co ciekawe przed epidemią odsetek osób z podobnym zamiarem wynosił 30%. To oznacza, że co druga osoba planująca wziąć kredyt zrezygnowała z tego kroku na skutek epidemii. Wśród osób, które zamierzają wziąć kredyt, nieco większy odsetek stanowią mężczyźni 52,2% – kobiety odpowiednio 47,8%. Pośród badanych, którzy wcześniej głównie oszczędzali, ale teraz zamierzają częściej korzystać z produktów kredytowych, niemal 70% to osoby, które deklarują, że na skutek epidemii znacząco spadną ich dochody. 

Więcej na temat tego, kto planuje oszczędzać, a kto wziąć kredyt, przeczytasz w raporcie.

20% Polaków zrezygnowało z wyjazdu wypoczynkowego 

Czas po epidemii to także nie czas turystyki. Co piąty Polak deklaruje, że przed epidemią koronawirusa planował wyjazd w celu wypoczynkowym, ale musiał z niego zrezygnować. Wśród tych osób 60% to kobiety, a 40% mężczyźni. Ponad 6 na 10 respondentów, którzy musieli zmienić swoje wypoczynkowe plany zaznacza, że wskutek pandemii znacząco spadną im dochody. Co oznacza, że na nasze decyzje bardziej wpływają kwestie finansowe niż zdrowotne.

Na wypoczynek, po ustąpieniu koronawirusa, zdecyduje się 40% Polaków (wśród nich 36% stanowią osoby, które wyjadą za granicę, a 64% wypocznie w Polsce). Najchętniej wyjadą odpocząć mieszkańcy bardzo dużych miast (powyżej 500 tys. mieszkańców) – niemal 60% z nich ma takie plany. Dla porównania na wsi, osób planujących wyjazd w celu wypoczynkowym, jest dwa razy mniej (33,4%).

Kto wyjedzie wypocząć po epidemii?

 

Więcej na temat tego, kto planuje i gdzie planuje wypocząć, a kto z wypoczynku musiał zrezygnować, przeczytasz w raporcie.

80% Polaków po epidemii będzie przemieszczać się samochodem

Po epidemii, samochód będzie głównym środkiem transportu dla ponad 80% z nas, w tym także dla 5%, które wcześniej przemieszczało się głównie komunikacją miejską. Determinantą tak wysokiego odsetka Polaków wybierających samochód z pewnością jest dbanie o własne bezpieczeństwo. Nikogo pewnie nie dziwi fakt, że to więcej mężczyzn niż kobiet (54,4% do 45,6%) będzie korzystało z samochodu, jednak co ciekawe, to więcej pań ma w planach zrezygnować z transportu publicznego na poczet auta (kobiety stanowią 59,3%, a mężczyźni 40,7%). Samochód wybierze blisko 90% osób w przedziale wiekowym 30-39 lat oraz 40-49 lat. Natomiast najrzadziej będą z niego korzystać osoby po 70. r.ż. (54,6%).

Kto będzie jeździł samochodem po epidemii?

18-29 lat
30-39 lat
40-49 lat
50-59 lat
60-69 lat
powyżej 70lat

Głównie transportem miejskim ma w planach przemieszczać się 20% Polaków (66,5% z nich to kobiety, a 33,5% mężczyźni). Niemal co druga osoba w wieku 70 lat i więcej oraz co czwarta w wieku 18-29 lat deklaruje, że będzie korzystała w większośc z komunikacji miejskiej.

Więcej na temat tego, kto planuje i przemieszczać się samochodem, a kto transportem publicznym, przeczytasz w raporcie.

Blisko co dziesiąty Polak zrezygnuje z zakupu nieruchomości

10% Polaków wskutek epidemii zrezygnowało lub odłożyło w czasie plany zakupu nieruchomości (przed epidemią taki zakup planowało 20%). ¾ z osób, które zrezygnowały deklaruje, że znacząco spadną im dochody. Z kupna nieruchomości najczęściej musiały zrezygnować osoby w przedziale wiekowym 30-39 lat (15,4%), natomiast najrzadziej osoby najstarsze – niespełna 1% z nich planowało zakup nieruchomości, ale już takich planów nie ma.

Kto wskutek epidemii zrezygnuje z zakupu nieruchomości?

18-29 lat
30-39 lat
40-49 lat
50-59 lat
60-69 lat
powyżej 70 lat

Natomiast na kupno mieszkania, domu czy inną podobną inwestycję, zamierza zdecydować się ponad 11% Polaków (z czego 1,6% to osoby, które nie miały takich planów przed epidemią). Nieruchomość planuje kupić niemal co piąty respondent w wieku 30-39 lat. Najrzadziej podobną decyzje będą podejmować osoby starsze – w wieku 60-69 lat zaledwie 5% ma takie plany.

Więcej na temat tego, kto planuje planuje kupić nieruchomość, a kto z tego planu musiał zrezygnować, przeczytasz w raporcie.

⅗ Polaków chce leczyć się prywatnie po epidemii

Czas po epidemii to czas prywatnej opieki medycznej. Ciekawy jest też fakt, że aż 60% Polaków zamierza samemu zadbać o swoje zdrowie, decydując się na prywatną opiekę medyczną – w tym ¼ z tych osób nie korzystała z prywatnej służby zdrowia wcześniej. Najwyższy odsetek osób, planujących po epidemii korzystanie z prywatnej opieki medycznej stanowią Polacy w grupie wiekowej 30-39 lat (63,6%), a najniższy osoby w wieku 60-69 lat (54,2%) oraz osoby 70+ (54,4%).

Kto będzie po epidemii korzystał z prywatnej opieki medycznej?

18-29 lat
30-39 lat
40-49 lat
50-59 lat
60-69 lat
powyżej 70 lat

Z leczenia prywatnego zamierza zrezygnować 4,3% Polaków, w tym tylko co druga deklaruje, że znaczącą spadną jej dochody. Najwyższy odsetek osób, które leczyły się prywatnie, ale nie chcą formy opieki medycznej kontynuować, stanowią osoby z małych miast (do 20 tys. mieszkańców) – 6,3% z nich nie będzie dalej leczyć się prywatnie.

Więcej o tym, kto planuje korzystać z prywatnej opieki medycznej, a kto zrezygnuje z takiej formy leczenia, przeczytasz w raporcie.

Komentarz eksperta

Obok strachu przed stratą pracy i dochodów, który wpływa na nasze decyzje o zakupie mieszkania lub planów wakacyjnych, ciekawe są też inne wnioski – komentuje Łukasz Pawłowski, Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej. Z badania wyłaniają się przesłanki, że żyjemy w świecie, w którym państwo zawiodło swoich obywateli, a co za tym idzie większą wartość będzie miało to, co prywatne i własne niż to co wspólne. Własny samochód lub prywatna opieka medyczna daje iluzoryczne poczcie bezpieczeństwa i kontroli – dodaje. Skoro można z dnia na dzień wyłączyć lub ograniczyć to, co wspólne, i to, co wspólne nie działa tak jak byśmy chcieli, wtedy nawet namiastka kontroli daje nam poczucie bezpieczeństwa.
Być może „nowa normalność” to będzie też „nowy egoizm”
.

ŁUKASZ PAWŁOWSKI
Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej